Na terenie domku las, gó ry, pię kna przyroda.
Wł aś ciciele: sympatyczni ludzie.
Poł oż ony daleko od drogi, obok tylko las)
Po pierwsze bardzo podobał o nam się poł oż enie hotelu w gó rach, za lasem, gdzie moż na spacerować zaró wno zimą , jak i latem. Widok terenu urzeka krajobrazami.
Po drugie, sam hotel to duż y dom zamkowy i dwa domki z pię knymi drewnianymi dekoracjami. Wszystko jest karpackie i to jest bardzo fascynują ce. Czystoś ć pokoi robi wraż enie.
Po trzecie wł aś cicielami hotelu są Pani Maria i Pan Bogdan. Ci szczerzy i mili ludzie tworzą cał ą atmosferę relaksu. Za co wszyscy (nasza ponad 20-osobowa grupa) jesteś my im wdzię czni. Gdy wyszliś my z hotelu Pani Maria towarzyszył a nam jako jej bliscy i nie uwierzycie, przepraszam za to, ż e pogoda trochę rozczarował a. .
Ć wierć , jedzenie.. ! ! ! ! ! Taki przysmak wcią ż moż na znaleź ć . Pani Maria wszystko przygotowuje sama, sama to serwuje. Wszystko, jak mó wią , z kurzu, ciepł a! Zaró wno dzieci, jak i doroś li byli zadowoleni z jedzenia.
Naleś niki i kompot, któ rymi poczę stował a nas pani, pewnie jeszcze dł ugo bę dę pamię tał , a naleś niki cioci Marii do dziś pamię ta có rka.
Dlatego weź dobry nastró j do Yablunytsia! ! ! ! !
Villa Maria to kompleks zawsze peł en goś ci! Kto nie wierzy, niech spró buje się w to wkrę cić ; )
Bardzo dzię kuję za goś cinnoś ć i cierpliwoś ć
Po dotarciu do hotelu spotkał a nas bardzo rozmowna gospodyni Maria i przydzielił a nam pokoje na drugim pię trze. Pokoje tapicerowane drewnianą deską , przyjemnie pachnie drewnem. W pokoju znajduje się ł ó ż ko, szafa, szafka RTV, szafka nocna. TV - mał e "akwarium", ale tuner nie dział a. Zainstalowano antenę „procę ”, z któ rej nie ma sensu. Odebrano sygnał.3 kanał ó w - Inter, 1+1 i pierwszy krajowy. Obejrzenie dwó ch pierwszych był o niemoż liwe z powodu interferencji. Podobał a mi się transmisja UT-1. Jeszcze gorzej był o z przyjació ł mi w pokojach z TV, on po prostu tam był . Rzeczy moż na schować do szafy, ale to ró wnie szczę ś liwe. Pokó j przyjació ł uzupeł niono o szafę z pó ł kami. Oznacza to, ż e po prostu nie był o gdzie wieszać rzeczy na wieszaku. Po nartach nie ma gdzie wieszać rzeczy. Pokó j jest ciasny. 90% to meble. We dwoje cię ż ko się dogadać .
W pokoju jest malutka ł azienka. Ciepł a woda jest dostę pna przez cał y czas. Wyposaż ony jest w muszlę klozetową (wszystko ok), zepsutą chiń ską kabinę prysznicową (wzią ć prysznic i nie zalać cał ego pokoju to cał a sztuka) i maleń ka umywalka (mam wię kszą twarz, bardzo trudno myć się ). Wszystko. Nie ma nic wię cej. Brak pó ł ek na przybory toaletowe, wieszaka na rę cznik, uchwytu na papier toaletowy. Tam nic nie ma. Strasznie ciasno i niewygodnie! Znajomi w pokoju po pierwszym prysznicu zatkali odpł yw. Został o to zgł oszone i poproszone o usunię cie. NIE USUNIĘ TO. Przez dwa dni chł opaki brali prysznic z przyjació ł mi. Rę czniki dostarczone przez gospodynię przy zameldowaniu są czyste, wyprane, ale mają charakterystyczny zapach. Jestem pewien, ż e był y eksploatowane daleko od pierwszego roku. Konieczne jest wyrzucanie takich rę cznikó w i nie oferowanie ich goś ciom.
Na parterze znajduje się jadalnia z kominkiem. Hala jest ogrzewana tylko kominkiem, dlatego wybierz miejsce bliż ej jednego. Ś niadanie kosztuje 50-60 UAH/osoba, obiad 80-100 UAH/osoba. Porcje są duż e i w wię kszoś ci wszystko jest pyszne.
Osobno chcę zastanowić się nad sytuacją z zamawianiem jedzenia. Gospodyni prosi, aby rano zamó wić obiad i uprzedzić ją na dwie godziny przed nakryciem do stoł u. Menu. Wszystko wydaje się być normalne, ale kiedy spó ź niliś my się na poranne ceny karnetó w narciarskich w Bukowelu i zdecydowaliś my, ż e zamó wimy obiad po powrocie, poczekamy, aż się ugotuje i wszystko bę dzie dobrze. Ale go tam nie był o! Po powrocie zeszliś my do jadalni zamó wić obiad. Gospodyni wiedział a, ż e zjemy z nią kolację , ostrzegaliś my, ale postanowił a zagrać cał ą scenę przed nami. Na przykł ad musisz zamó wić z wyprzedzeniem. Pró bowaliś my uspokoić bardzo rozmowną gospodynię , powiedzieli, ż e nie musimy gotować niczego skomplikowanego, zgodziliś my się na dowolny pierwszy, dowolny dodatek i dowolne danie mię sne. Scena oburzenia trwał a 3-4 minuty. Nie mogą c znieś ć krzykó w gospodyni, zwró cił em się do niej z uwagą , niezwykle grzecznie i spokojnie, poprosił em, aby był a bardziej powś cią gliwa, wyjaś nił em, ż e jesteś my jej goś ć mi i pł acimy za zamó wienie, a nie ż ą damy karmienia nas za darmo . Po tych sł owach Maria wybuchł a gniewem i powiedział a, ż e jemy obiad w Gargany, 1 km w dó ł gó ry, po kostki w bł ocie. Taksó wki odmawiają przejazdu do Villa Maria. Nie odpowiadał na wszystkie proś by o uspokojenie i kontynuowanie dialogu, po prostu uciekł . Stosunek gospodyni do goś ci jest OBRZYDLIWY! Tak wię c mieszkają c w Villa Maria zaopatrz się w kieł baski, gospodyni wpada w histerię i moż e zostawić Cię bez jedzenia.
Po wó zku nie ma gdzie suszyć rzeczy, jak opisał em powyż ej. Zaproponowano nam pozostawienie butó w narciarskich / bordeaux w kasie, mó wią , ż e tam wyschną . Drugiego dnia rano zabrał em buty i był em zaskoczony. Był y przemoczone, w takim samym stanie jak 15 godzin temu.
Podsumowują c, polecam unikanie pobytu w tym hotelu. Kosztowny. Za te pienią dze bez problemu moż na znaleź ć o wiele lepsze miejsce z jedzeniem. Lokalizacja jest obrzydliwa. Gospodyni bardzo „ł aduje się ” nieprzerwanym przepł ywem sł ó w, wpada w histerię . Pokoje są mał e. Ł azienki nie są wyposaż one w niezbę dne i nie serwisowane. Nie ma miejsca na suszenie rzeczy. Musisz zabrać ze sobą jedzenie.
Hotel jest fajny. Istnieją osobne domy. Serdeczne podzię kowania dla Pani Marii i Pana Bogdana za goś cinnoś ć ! Cudownie wypoczą ł em. Gospodyni gotuje bardzo smacznie. Aby w peł ni zrozumieć , trzeba odwiedzić kilka restauracji w okolicy, ale potem jeszcze wró cić na posił ek do pani Marii. Dobrzy, uprzejmi, reagują cy ludzie! !!
Nie wierzę w ż adne negatywne opinie. Wszystko, co został o uzgodnione, był o takie, jakie był o. Odpoczywał y trzy rodziny z Zaporoż a, Dniepropietrowska i Kijowa. Wszyscy lubili wszystko. Wysoce zalecane! Obł oż enie hotelu mó wi samo za siebie!
Pozdrowienia od Pani Marii od Pana Borysa i cał ej firmy ! ! ! ! ! ! ! ! Dzię kuję Ci za wszystko!
Wyjazd poprzedził dł ugi i bolesny proces wyboru „doką d jedziemy? ”, Celem wyjazdu jest codzienna jazda na nartach w Bukowelu, nocleg w malowniczym miejscu i gł ó wnym „eko” miejscu, za skromniejsze niż oferowane pienią dze przez wiele hoteli na terenie Bukowela, wię c rozważ yliś my opcje dla wszystkich „są siednich ziem” i rodzajó w mieszkań od prywatnych po hotele z kilkoma *.
Najlepsza ró wnowaga mię dzy lokalizacją / jakoś cią / ceną , naszym zdaniem, przypadł a na wieś Yablunytsya, Villa "Maria".
Droga był a doś ć mę czą ca, dojechaliś my tam na ponad dzień transportem kolejowym, po przybyciu na stację kolejową Tataró w zgodnie z ustaleniami spotkaliś my się samochodem, Pan Bogdan (spotkanie i przejazd do hotelu - bezpł atnie , z powrotem - za opł atą ).
Gospodarze (jeś li nie obchodzi Cię , kim są gospodarze, moż esz pominą ć ten akapit do czytania). Gdy zał adowaliś my się do samochodu i ruszyliś my, był o już ciemno, a po procedurze poznania nas Bogdan przeszedł na historyczny kurs pouczają cy „wł aś ciwej”, a nie sowieckiej, historii Ukrainy, tutejszych ziem i lokalnych bohateró w, a tekst odbił się od zę bó w tak bardzo, ż e widać był o, ż e mó wiono już ponad sto razy… Gdy wszyscy w aucie zaczę li spokojnie zasypiać , pan Bogdan zabrał się do wychwalania Bandery i Uny -wszak i o okrucień stwach narodu radzieckiego na jego ziemi i opowieś ciach o tym, jak kiedyś groził swemu goś ciowi z Odessy, ż e „nie moż na go znaleź ć w gó rach”, kiedy ten ostatni jakoś niewł aś ciwie wyraż ał się o Zachodni partyzanci. . . Wtedy pan Bogdan stanowczo zalecił , abyś my skontaktowali się z nim po ukraiń sku (w rzeczywistoś ci nawet bez jego instrukcji, jak dotarł em do Lwowa, zawsze przesiadał em się na ukraiń ski. . . ), moje pytanie: „Jak daleko, do domu? ", został o gł upio zignorowane przez Bogdana, a epopeja historyczna kontynuowana, - najwyraź niej bez wiedzy o "sowieckich szumowinach" i fajnych wyzwolicielach "Bandery" nie wiem mogę normalnie odpoczywać i nie nosić nart)
Przepraszam, ż e tak mocno odeszł am od tego, o czym turyś ci czytają recenzję , ale zrobił am to celowo, bo. w tym kró tkim opisie jednego z odcinkó w, któ rych był o bardzo duż o, cał a esencja wł aś ciciela to Villa Maria, a dla wielu turystó w „jakoś ć wł aś cicieli” ma ogromne znaczenie… Nie zabrakł o też : podwyż kę ceny za nocleg od wł aś cicieli po rozliczeniu, w stosunku do kwoty, na któ rą zarezerwowano miesią c wcześ niej (z kolejnym skandalem i oskarż eniem nas jako wrogó w ludu), teksty typu: „Dam ci taka cena za wypoż yczenie nart, jak wypoż yczasz u mnie na cał y tydzień , jak na mniej niż tydzień , to idź poszukaj”, „U mnie myję podł ogi wł asnymi rę kami, wię c jedź wszę dzie w kapciach” itp. . Gospodyni Maria jest wszę dzie, zawsze krzyczy, trochę szalona, jak mł oda kobieta.
Lokalizacja. Jeden z najlepszych w samej Jablunicy iw stosunku do Bukowela. Znajduje się na wzniesieniu w stosunku do drogi do Bukowela, wię c jeś li pieszo to 300 metró w pod gó rę , jeś li samochodem, to na takim, któ ry bę dzie się czoł gał na te same 300-400m zimowymi posypkami (wę giel i popió ł ). Za oknami po prostu rewelacyjny widok na sosny, gó ry. . . cicho, czysto ekologicznie, miejsce dokł adnie takie jak zalecił lekarz : ) Willa Maria poł oż ona jest nawet z dala od drogi wewnę trznej, wię c masz gwarancję ciszy i spokoju za oknem - to duż y plus. Transfer do Bukovel kosztował.80 UAH w jedną stronę , byliś my w 4 osoby. Przejazd spod okna dworku do wycią gó w narciarskich w Bukowelu - 20min.
Dom i osiedle. Dom jest trzypię trowym dworem. Na parterze znajduje się jadalnia z kominkiem, w któ rej jesz, jeś li zamó wisz jedzenie u Marii, ż yją gospodarze i winni turyś ci. . . Na drugim pię trze junior suity i pokoje standardowe, niektó re ró ż nią się od inne tylko w rozmiarze. Mniejszy apartament posiada przedsionek przed sypialnią , co jest niezwykle wygodne (mieszkaliś my w takich). Poł ą czona ł azienka, ciepł a woda cał y czas, podwó jne ł ó ż ko i niedział ają cy telewizor. W domu był o ciepł o i sucho, wszę dzie poza jadalnią był o zimno. Tu na drugim pię trze taka ć wiartkowa wspó lna sala ze stoł em i krzesł ami (w pokojach nie ma stoł ó w), ci, któ rzy byli ciasni w pokoju, zbierali się tam, aby napić się herbaty lub puchną ć lub po prostu porozmawiać . Na trzecim pię trze apartamenty z balkonami. Jeś li wymagasz od wnę trza pokoju, jakoś ci wykonanej pracy, hydrauliki, okien, przewodó w i oś wietlenia, to jesteś tutaj, są one znacznie schludniejsze i ł adniejsze niż drugie pię tro (odpowiednio i droż sze). Na drugim zrobili wszystko tylko jedną siekierą .
Odż ywianie. Ś rednio ś niadanie i obiadokolacja kosztują.50-80 UAH od osoby na osobę . Jedzenie jest cał kiem satysfakcjonują ce, a czasem nawet smaczne, moż na też spró bować lokalnych zachodnich potraw narodowych. Na obiad jedliś my w kompleksach Bukovel.
Ogó lne wraż enie i wnioski. W sumie dobrze odpoczę liś my, cel został osią gnię ty - doś ć jeź dziliś my na nartach, oddychaliś my czystym gó rskim powietrzem, szliś my na przeł ę cz jabł kową (poza samym spacerem, nie ma nic do zobaczenia i zrobienia), jeś li wł aś ciciele tego cudownego resort nie rozpieszczał ich nerwó w, to by był o ogó lnie w porzą dku, ale co robić , taka jest mentalnoś ć , taka turystyczna „biznes” w zachodnim stylu.
Pojechalibyś my tam jeszcze raz, - TAK, gdyby zmienili się wł aś ciciele, a skoro tak się nie stanie, to sami zmienimy sytuację )