Przyjechaliśmy zarezerwować Grecję, polecieliśmy na Bali)))))))))))
Co za zwrot, powiedzieliśmy, kiedy wychodziliśmy z biura! Firma została poinformowana, nie wierzymy już w recenzje w Internecie, niczego nie szukamy, zawsze pytamy przyjaciół i znajomych. Zadzwoniliśmy do Piątej Alei, umówiliśmy się, przyjechaliśmy z pewnością, że polecimy na Kretę w Amerandes, znajomi niedawno wrócili, dużo reklamowali, przyjechaliśmy, zaczęliśmy dyskutować, w efekcie spędziliśmy w biurze 3 godziny, a czas leciał przez jakieś pół godziny odbyliśmy bardzo ekscytującą rozmowę na temat wakacji na całym świecie, o których krajach i wyspach po prostu nie rozmawialiśmy w tym czasie!) Niesamowite oczywiście, ile wiedzy mieści się w głowie, chwalebny.