По рекомендации агента выбрали для отдыха тихий хорватский городок Брела. От аэродрома в Сплите по хорошей дороге 60км. вдоль берега-восхитительная панорама. Городок расположился у подножья 800 метровой седой горы. По серпантину с горы движемся к отелям. Маленький городок не более 2тыс. жителей и всего 4 отеля сбоку. Есть так же виллы и аппартаменты. Вдоль побережья проложена бетонная дорожка-набережная(12км. ), где и происходит вся курортная жизнь. Здесь не увидите ни толкучки, ни хмурых лиц, ни мусора. Не услышите громкой музыки, ругани и других раздражающих звуков. Здесь можно перекусить, заскочить в единственный магазин, заказать любые экскурсии по стране и по морю.
Об отеле: Маестраль самый малый отель из 4 имеющихся. 1.2 этажи-ресепшн, холл для отдыха, ресторан. 3.4 этажи жилые, тихие. У входа бассейн с пресной водой, зонтами, лежаками. Ресторан понравился: всегда свежая выпечка, разнообразные ягодные чаи и др. напитки, салаты, гарниры, овощи, грибы. Мясо почти не ели, баловались рыбой, морепродуктами, птицей. Пироженые, мороженое, фрукты свежие и консервированные. Каждый день нас как на праздник встречал накрахмаленый шеф-повар. Приятно! ! ! Номера обычные, есть кондиционер, сейф, балкон со столом и креслами. Перегородки между балконами легкие, если попадутся шумные соседи, спать не дадут.
О пляже: 65 ступенек вниз и вы у моря. Галька беленькая, мелкая по ней удобно входить в море. Море прозрачнейшее, кроме веселых симатичных рыбок ни кто и ни что не плавает. Тот кто не любит ходить по гальке может купить тапки, они продаются везде. От бетонной дорожки до воды 10-15м. Зонты не нужны, так как сосны ветвямя почти перекрывают это пространство. Можно взять лежак 20 кун(около 3 евро), его вам принесут сию минуту куда прикажите. Вдоль дорожки стоят скамеечки и души.
Развлечения: гулянье по той же дорожке в обе стороны. Гуляешь, разглядываешь растительность, виллы, аппартаменты, ресторанчики подбираешь для обеда. Еда везде с пылу, с жару очень вкусная и разная. Смотришь-пора и кофий пить. Кофе везде разный, бывает и очень вкусный. Приятно сидеть с чашкой в порту и смотреть как швартуются парусники и яхты(ну очень дорогие, ну очень красивые). Плавали и мы на веселом корабле на острова Брач и Хвар. Корабль назывался "Бебе" на нем гремела(все-таки)музыка, разливали бесконечно вино, ели без счета рыбу, знакомились с иноземными соседями и, конечно, снимали окружающие красоты. Синее море, разноцветные города, седые горы и прозрачный воздух---это восторг! ! ! На островах кипит жизнь, много отелей, необычные пляжи(например Золотой рог), известный тениссный корт, везде сосны, сосны, сосны и синющее море. Возвращались себя не помня.
Ездили на такси в Макарску, очень миленький городок со старым историческим центром. Старые города по средиземноморью похожи, различаются только по площади. Сколько мы их посмотрели, все равно хочется опять в них попасть. Они обладают какой-то притягательностью. А в них же еще и торговля всякая идет-все удовольствия и даже поселиться в них на ночь можно. Вот так.
Вечером прогуливались опять же по набережной. Около отеля Солин каждый вечер устраивались маленькие шоу-пелись и танцевались национальные песни и танцы в калоритных костюмах. Как то все это не навязчиво, радостно и спокойно происходило. Потом идешь в отель и мелодии в голове вертятся хорватские. Говорят по русски не все, но понимают все.
Погода нам улыбалась 27-30гр.
было очень комфортно и не чувствовалось жары.
К недостаткам: слева от здания располагается компрессорная отеля, пока не привыкнешь- шумит.
Na rekreację z polecenia agenta wybraliś my spokojną chorwacką miejscowoś ć Brela, od lotniska w Splicie dobrą drogą.60 km. wzdł uż wybrzeż a zachwycają ca panorama. Miasto leż y u podnó ż a 800-metrowej szarej gó ry. Z gó ry poruszamy się serpentynami do hoteli. mieszkań có w i tylko 4 hotele z boku, są też wille i apartamenty. Wzdł uż wybrzeż a biegnie betonowa ś cież ka nasypowa (12 km. ), na któ rej toczy się cał e uzdrowiskowe ż ycie. , przekleń stwa i inne dokuczliwe odgł osy. Tu moż na mieć coś przeką sić , wpaś ć do jedynego sklepu, zamó wić wycieczki po kraju i drogą morską .
O hotelu: Maestral jest najmniejszym hotelem z 4. Pię tra 1 i 2 to recepcja, salon, restauracja Pię tra 3 i 4 są mieszkalne, ciche, przy wejś ciu znajduje się basen ze sł odką wodą , parasole, leż aki. Restauracja bardzo mi się podobał a: zawsze ś wież e wypieki, ró ż ne herbaty jagodowe i inne napoje, sał atki, dodatki, warzywa, grzyby Prawie nie jedliś my mię sa, paraliś my się rybami, owocami morza, drobiem Ciasta, lody, ś wież e i konserwowe owoce. Codziennie jesteś my jak na wakacjach spotkał am wykrochmalonego kucharza. Mił o! Pokoje zwyczajne, jest klimatyzacja, sejf, balkon ze stoł em i krzesł ami. Przegrody mię dzy balkonami są lekkie, jeś li natkną się na hał aś liwych są siadó w, nie pozwolą ci spać .
O plaż y: 65 stopni w dó ł i jesteś nad morzem. Biał e kamyki, mał e na nim wygodnie jest wejś ć do morza. Morze jest najbardziej przejrzyste, poza wesoł ymi rybkami simatycznymi, nikt i nic nie pł ywa. Ci, któ rzy nie lubią chodzić po kamyczkach, mogą kupić kapcie, są one sprzedawane wszę dzie. Od betonowej ś cież ki do wody 10-15m. przestrzeń . Moż na wzią ć leż ak za 20 kun (okoł o 3 euro), przyniosą go od razu tam, gdzie zamó wisz, wzdł uż ś cież ki są ł awki i prysznice.
Rozrywka: spacer tą samą ś cież ką w obu kierunkach. Spacerujesz, patrzysz na roś linnoś ć , wille, apartamenty, restauracje, któ re wybierasz na lunch. Jedzenie jest wszę dzie gorą ce, bardzo smaczne i inne. Sł uchaj, czas na kawę . Kawa jest wszę dzie inna, czasem bardzo smaczna. Fajnie posiedzieć z filiż anką w porcie i popatrzeć jak cumują ż agló wki i jachty (no, bardzo drogie, no, bardzo pię kne), popł ynę liś my też wesoł ym statkiem na wyspy Brac i Hvar. Statek nazywał się „Bebe" (wszak) grzmiał a na nim muzyka, bez koń ca lał o wino, jadł ryby bez liczenia, poznawał zagranicznych są siadó w i oczywiś cie filmował okoliczne pię knoś ci. Bł ę kitne morze, kolorowe miasta, szare gó ry i czyste powietrze --- to rozkosz!! ! Na wyspach ż ycie toczy się peł ną parą , jest wiele hoteli, niezwykł e plaż e (np. Zł oty Ró g), sł ynny kort tenisowy, wszę dzie sosny, sosny, sosny i bł ę kitne morze Wró ciliś my nie pamię tają c siebie.
Pojechaliś my taksó wką do Makarskiej, bardzo ł adnego miasteczka ze starym historycznym centrum. Stare miasta na Morzu Ś ró dziemnym są podobne, ró ż nią się jedynie powierzchnią . Bez wzglę du na to, ile razy je oglą daliś my, nadal chcemy się do nich ponownie dostać . Mają jaką ś atrakcję . A w nich też jest przeró ż ny handel, wszelkie przyjemnoś ci i moż na w nich nawet zamieszkać na noc. Lubię to.
Wieczorem znowu szliś my wzdł uż nasypu. W pobliż u hotelu Solin co wieczó r organizowano kameralne pokazy - ś piewano i tań czono narodowe pieś ni i tań ce w kolorowych strojach. Jakoś to wszystko nie był o nachalne, dział o się radoś nie i spokojnie. Potem idziesz do hotelu, a chorwackie melodie krę cą się w Twojej gł owie. Nie wszyscy mó wią po rosyjsku, ale wszyscy to rozumieją .
Pogoda uś miechnę ł a się do nas 27-30gr.
To był o bardzo wygodne i nie był o gorą ce.
Wady: na lewo od budynku znajduje się kompresorownia hotelu, dopó ki się do niej nie przyzwyczaisz, hał asuje.