"Приключения" начались с самого поселения.
Бронировали 2 номера через букинг. ком, в итоге нам сообщили, что один номер на одну ночь занят, - ночуйте вчетвером(пообещали пересчитать стоимость ). Но это ничего, мы как-то справились. . Поставили дополнительные кровати, номер на первый взгляд - ок, если бы не антисанитария в душе, дырка в полу для спуска воды, и сама ванная + туалет = 2х2 м.
На следующий день подходим рассчитываться - хозяин "любезно" сделал, внимание, скидку на номер в размере половины его стоимости за ночь. . это при том, что мы были поставлены в неудобные условия и согласились заехать в один номер! Подняли кипиш, добились с горем пополам (ни рус. , ни англ. он не знал, все время требовались переводчики в лице постояльцев), чтоб он отнял полную стоимость одного номера.
в самом отеле курят все, жильцы, персонал. . внизу в холле стояла дымовая завеса, может это конечно норма для недорогих грузинских отелей, у них везде курят (даже на эскалаторе метро). .
И кажется нас невзлюбили. . Убирать номер никто явно не собирался, нужно было 2 раза напомнить. В номере с двухспальной кроватью (жила я с подругой) была всего одна простынь, чтобы укрываться ею (такой себе вариант для новобрачных. . ). В просьбе принести еще одну нам не отказали, но через день после уборки она таинственным образом опять пропала. . Обещанный вай-фай работал только на первом этаже, и то по какому-то своему графику, где накурено и не было желания сидеть. Там же находилось т. н. "кафе", у нас был включен завтрак, куда также доставал дым. . Прелесть! Завтрак - кусочечки помидорки, огурчика, яйцо, 2 куска колбасы, 2 куска сыра и хлеб. .
Месторасположение отеля ни один таксист вам не покажет, это маленькая улочка, где еще и стройка рядом, без GPS пропадете. . особенно в первый день, когда город еще не знаком.
И завершающий аккорд - спустить сумки с 3 этажа (лифта не было) четырем девушкам пришлось самим, явно невзлюбили. .
„Przygody” rozpoczę ł y się od samego osady.
Zarezerwowaliś my 2 pokoje przez rezerwację . com, w koń cu powiedziano nam, ż e jeden pokó j jest zaję ty na jedną noc - spę dź noc dla czterech (obiecali przeliczyć koszty). Ale to ok, jakoś sobie poradziliś my. . Wstawiamy dostawki, pokó j na pierwszy rzut oka ok, gdyby nie niehigieniczne warunki pod prysznicem, dziura w podł odze do odprowadzania wody, a sama ł azienka + toaleta = 2x2m.
Nastę pnego dnia przychodzimy zapł acić - wł aś ciciel "uprzejmie" zrobił , uwaga, zniż ka na pokó j w wysokoś ci poł owy jego kosztu za dobę . . to pomimo tego, ż e zostaliś my umieszczeni w niekomfortowych warunkach i zgodziliś my się na zameldowanie jeden pokó j! Podniesiony kisz, osią gnię ty z ż alem na pó ł (ani rosyjskiego, ani angielskiego znał , przez cał y czas potrzebni byli tł umacze w osobie goś ci), tak ż e zabrał peł ny koszt jednego pokoju.
w samym hotelu wszyscy palą , mieszkań cy, personel. . na dole w holu był a zasł ona dymna, moż e to oczywiś cie norma dla niedrogich gruziń skich hoteli, palą wszę dzie (nawet na schodach ruchomych metra) . .
I wyglą da na to, ż e nas nie lubili. . Najwyraź niej nikt nie zamierzał posprzą tać pokoju, trzeba był o nam przypominać.2 razy. W pokoju z podwó jnym ł ó ż kiem (mieszkał am z dziewczyną ) był o tylko jedno prześ cieradł o do schowania się za nim (taka opcja dla nowoż eń có w. . ). Nie odmó wili naszej proś bie przyniesienia kolejnego, ale dzień po oczyszczeniu tajemniczo znowu znikną ł . Był też tzw. "kawiarnia", zjedliś my ś niadanie, w któ rym ró wnież dostaliś my dym. . Cudownie! Ś niadanie - plastry pomidora, ogó rka, jajko, 2 kawał ki kieł basy, 2 kawał ki sera i pieczywo. .
Ani jeden taksó wkarz nie wskaż e Ci lokalizacji hotelu, jest to mał a uliczka, gdzie w pobliż u znajduje się ró wnież plac budowy, bez GPS zgubisz się . . zwł aszcza pierwszego dnia, kiedy miasto nie jest jeszcze znane.
I ostatni akord - aby opuś cić torby z 3 pię tra (nie był o windy), cztery dziewczyny miał y dla siebie, najwyraź niej nie lubił y.. .